- Chcesz leczyć kaca przez najbliższy tydzień? - Zayn zapytał, głosem ciężkim od gorzały i jeszcze cięższym akcentem. Głupawy uśmieszek błądził na jego ustach. Louis uniósł zadziornie podbródek. W dłoni trzymał kolejną szklankę z wysokoprocentową zawartością. Zanim ktokolwiek zdążył mrugnąć, naczynie było puste, pozostała w nim jedynie cienka warstewka cieczy, chłodzona przez powietrze.
Louis oblizał językiem dolną wargę, żeby ostania kropelka napoju dołączyła do pozostałych, kojąco rozgrzewających od środka jego żołądek i wylądowała na jego dnie razem z trzema poprzednimi porcjami.
Skinął głową do Zayna z wesołym uśmiechem, odstawiając pustą szklankę na najbliższy stolik. Ostrożne stawiał kroki na nierównym bruku.
Zayn był miłym facetem. Może odrobinę trudnym w obyciu, ale przynajmniej wiedział jak się bawić. Poznali się kiedy Louis jako nastolatek, usiadł obok niego w pociągu wręcz wymuszając na nim rozmowę. Ojciec Zayna był Pakistańczykiem, pokonał tysiące kilometrów koleją i pieszo, żeby uciec z kraju. W Anglii, ożenił się z majętną, białą kobietą, co wywołało niemały skandal. Wielokrotnie się przeprowadzali, w końcu Zayn odszedł po jednej z awantur. Przed zaciągnięciem się do wojska mieszkał w tanim pokój wynajętym w hotelu Huntingdon.
Z ciemnowłosym chłopakiem łatwo było się dogadać.
Louis wziął głęboki oddech, nabierając wieczornego powietrza. Wiedział że ilość whisky, którą dzisiaj wypił znacznie przewyższała jego ograniczenia. Papierowe lampiony zmieniły się w wirujące gwiazdy, błyszczące na tle czarnego nieba. Pewnie gdyby był mniej pijany takie myśli nie przechodziłyby mu przez głowę.
Kiedy Louis pierwszy raz pojawił się w domu tego dnia, powoli zaczęło docierać do niego, że nie jest już na służbie. Zamknął się w swoim świecie i spędził całe popołudnie na zapoznawaniu się od nowa z atmosferą i kurzem nietkniętego domu, w którym dorastał. Zdawało się jakby wszedł do morza wspomnień. A co dzieje się kiedy wejdziesz w morską głębię? Zanurzasz się. Toniesz. Więc zanurzał się w każdej szklance alkoholu i chował za fasadą sztucznego uśmiechu. Spił się do tego stopnia, że niemal urwał mu się film. Ale wszystko było w porządku, prawda? Będzie dobrze. Musi być.
_____________________________________________
Dobry wieczór. Chciałam, żeby pod tamtym rozdziałem było 20 komentarzy, a jest tylko 8. No cóż, pod tym chyba będzie jeszcze mniej, bo po przeczytaniu można odczuwać ogromny niedosyt, ale nic na to nie poradzę. Wynagrodzę go wam, dodając jutro piąty.
Miłego czytania x
super że tak szybko dodajesz rozdziały :) nie mogę się już doczekać następnego x @life_in_dreams
OdpowiedzUsuńtak bardzo pragne jakiejs akcji :(
OdpowiedzUsuń@solskinlouis
Super że rozdziały są dodawane tak często! Już nie mogę się doczekać aż coś się wydarzy :)
OdpowiedzUsuńDziewczyno, uwielbiam Cię za to w jak krótkim czasie dodajesz rozdziały.
OdpowiedzUsuńSądzę, że to ff może być kolejnym z genialnych fanfiction i dziękuje, że go tłumaczysz na polski.
Moje zdanie co do tego ff się nie zmieniło, nadal je kocham i z każdym rozdziałem ta miłość będzie rosła i rosła i rosła i rosła :D
OdpowiedzUsuńOczywiście czekam na nowy rozdział!
Pozdrawiam cieplutko..
@HelloPainn ~
świetny rozdział, nie mogę się doczekać następnego xx :)
OdpowiedzUsuń@luvmylarry_x
śliczny ! może trochę krótkie rozdziały i mało akcji jak na razie ale czekam i mam nadzieję że akcja się rozkręci bo cóż początki zawsze są spokojne :D czekam na następny :*
OdpowiedzUsuń@shipbullshit
Świetny Kochanie. Bardzo polubiłam to opowiadanie i czekam na nn ;*
OdpowiedzUsuńNie moge sie doczekac nastepnego! Dopiero 4 rozdzial, a juz zdazylam sie uzaleznic od tego ff
OdpowiedzUsuń"Dodając jutro piąty" ...minęło 5 dni. Czuje ogromny niedosyt i oczekuję na nowy rozdział. Opowiadanie świetne i świetnie przetłumaczone. Nie martw się ilością komentarzy!
OdpowiedzUsuńJejku, świetne ff :")
OdpowiedzUsuńNie mogłam się doczekac kolejnego rozdziału, noo!
kocham to ff
@RusherMuffin
Extra jak zawsze kochanie, pisz pisz i nie przejmuj sie komentarzami, ja zawsze czytam x
OdpowiedzUsuń