piątek, 16 stycznia 2015

Rozdział dwunasty



- Kim jesteś? - zapytał Louis siadając na swoim łóżku, tak swoim łóżku. Gapił się na chłopca z kręconymi włosami i czerwonym nosem, stawiającego obok niego kubek herbaty. - Jak się tu dostałeś?- Louis przypomniał sobie że zapadł w sen na zewnątrz, w śniegu. - Jak ja się tu dostałem? - zapytał.

Głos mu się załamał, jego gardło było suche jak pieprz, ledwie czuł palce u stóp. Ostatnią rzeczą jaką zapamiętał była walka z lodowatym wiatrem smagającym jego policzki, mimo że i tak prawie ich nie czuł. Poświata jaka powstawała od świeżego śniegu raziła go w oczy, nie zauważał przez nią dziwnych spojrzeń jakie posyłali mu przechodnie, kiedy upadł przy latarni nie zdolny utrzymać się dłużej na zdrętwiałych z zimna nogach. Po tym była już tylko biała, puchata nicość. Więc jak znalazł się w łóżku? Lunatykował? Nonsens, nigdy mu się to nie zdarzało.


- Ja um... - chłopak odchrząknął, czyszcząc gardło wyraźnie zdenerwowany. Dlaczego się denerwował? To Louis powinien być zdenerwowany, nie miał pojęcia jak znalazł się w swoim pokoju.

- Ty co? - skłaniał chłopca do odpowiedzi, by dowiedzieć się jak się tam znalazł.


- Przyniosłem pana domu - odpowiedział, patrząc na swoje błyszczące, skórzane buty, ręcznie robione przez szewca. Wnioskując z jakości materiału chłopak musiał pochodzić z bogatej rodziny. - Rozpoznałem pana po um... - zawahał się. Podrapał się po karku, na którym kręciły się pojedyncze loki. Niemal owinęły się wokół jego palców, by potem wrócić do poprzedniej pozycji. - Płaszczu. - powiedział w końcu - Widziałem jak chodził pan po mieście w tym właśnie płaszczu i wydawało mi się, że pana znam, cholera... Nie umiałem sobie przypomnieć jak ma pan na imię, ale pamiętałem sobie, że pana rodzina mieszkała tu, na wzgórzu. Nie mogłem po prostu stać i patrzeć jak zamarza pan na śmierć, na dodatek w święta. Przepraszam za wejście do domu bez zaproszenia, chciałem się upewnić, że będzie pan bezpieczny w ten radosny dzień.

Louisowi chwilę zajęło przetworzenie tych informacji, przyłożył dłonie do czoła, kiedy dotarło do niego, że chłopak niósł go przez taki kawał drogi, aż tutaj.

- Louis - powiedział, nie podobało mu się że chłopak zwraca się do niego "pan". Nie lubił, kiedy mówiono do niego jakby był ważniejszy niż jest w rzeczywistości.

- Słucham? - spytał chłopak nieco zmieszany.


- Moje imię - wyjaśnił, jego głos stał się silniejszy po wypiciu kilku łyków ciepłego napoju - Nazywam się Louis.

- Louis - powtórzył chłopak. Imię wypłynęło z jego ust lekko, niemal jakby już od wieków znajdowało się na końcu jego języka i wtedy wszytko stało się jasne - Louis Tomlinson.

7 komentarzy:

  1. aww poznali sie już tak na dobre ❤ jejku jaki śliczny rozdział, piękny i ta końcówka ������ czekam na następny
    Dziękuję za tłumaczenie ily ❤
    @shipbulshit

    OdpowiedzUsuń
  2. wrszciewreszciewreszcie awawawawawaw >>>>>>>>>>>>>>
    @RusherMuffin

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie!! Akcja powoli się rozkręca, czasem meczy mnie to że aż tak wolno, ale czekanie baaaaaaaaaaaaaaaardzo się opłaca!!
    Czekam oczywiście na więcej :3
    @HelloPainn

    OdpowiedzUsuń
  4. W końcu się poznają aksbdjwjdj Szkoda, że są takie krótkie rozdziały. Wczytuje się w rozdział, a tu raptem koniec. Życzę chęci do dalszego tłumaczenia :) Przepraszam, że tak późno, ale nie poinformowałaś mnie o nowym rozdziale lub coś przeoczyłam. @rock_mee_zayn

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej ;)

    Och, dlaczego te rozdziały są tak karygodnie krótkie? ;c

    Jedna mała usterka: "- Przynosiłem pana domu - (...)", czy nie powinno być: "- Przyniosłem pana DO domu? - (...)" ;)
    Tak tam drobiazg ;)

    Urocze - urocza scena, uroczy plątający się Harry i piękne - to, co zaczyna się między nimi dziać <3
    Ślicznie przełożone z angielskiego, bardzo mi się podoba, że używacie czasem słownictwa odpowiedniego do czasu akcji, to ważne, to robi nastrój <3
    Czekam na następny rozdział z utęsknieniem, tak jak czekałam na ten.

    Ta sama Ash co wcześniej, ale nie zapraszam do siebie, bo na razie niczego nie prowadzę ;)
    - Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  6. hej świetny rozdział bardzo mi sie podoba
    http://spam2506.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń