środa, 8 października 2014

Rozdział drugi

            - Hej! - znajomy głos przeciął powietrze, niwelując chłodną atmosferą wokół. Ulga wypełniła Harry'ego jak ciepły letni deszcz, zmywając przy tym wszelkie zmartwienia. Nawiązał kontakt wzrokowy z wielkim mężczyzną. Zasalutował mu z uśmiechem ukazującym więcej niż tylko oddanie.
Harry poczuł ulgę w piersi. Wypuścił oddech, który nieświadomie wstrzymywał przez co z jego spierzchniętych ust wydobyła się chmurka pary. Stanowczy dźwięk wojskowych butów na grubym obcasie, stąpających po nierównej kostce brukowej, wzniecił w nim ekscytację w czystej postaci rozchodzącą się w jego żyłach kiedy jego kuzyn rozpędził się, by w jak najszybszym tempie dotrzeć do rodziny. Harry rozkojarzony potarł kciukiem zimny metal broszki znajdującej się w kieszeni jego płaszcza, niemal odrywając stopy od ziemi żeby przywitać Warrena. Kuzyn stał się znacznie silniejszy, postawniejszy i dużo smutniejszy od czasu, gdy ostatnio był w domu. Minęły trze lata odkąd Harry go widział. Po jasnym blasku, niegdyś dzień w dzień obecnym w jego piwnych oczach  pozostało jedynie wyblakłe wspomnienie. Zastąpił go nowy, srogi wyraz, będący odbiciem tego, czego doświadczył. Obdarte ubrania opinały się na nim, ukazując niedawno wyrzeźbione mięśnie.

Zanim Harry mógł sięgnąć do swojego kuzyna, został odepchnięty na bok przez kogoś pędzącego w jego stronę jak wicher. Chłopak złapał równowagę i spojrzał w górę i zobaczył Warrena trzymającego w ramionach swoją żonę Theę. W obojgu można było wyczuć jakby elektryczną iskrę ulgi i namiętności, gdy dotykali się po raz pierwszy w ciągu 1095 dni.

Thea była drobną, ruchliwą kobietą, ważyła niewiele więcej niż 100 funtów (około 50 kg), ale jednocześnie przypominała panterę, a ciemne mahoniowe włosy zdawały się to podkreślać. Zawsze wyglądała schludnie i nienagannie. Jasna niebieska sukienka, pożyczona kiedyś od ciotki Harry'ego na jedną z uroczystych kolacji idealnie układała się na jej ciele. Warren ciągle powtarzał jak bardzo uwielbiał kiedy ją nosiła.
            - Ta sukienka wydobywa blask z twoich oczu. - miał rację. Thea miała brązowe oczy. Tak ciemne, że czasami wręcz nie można było dostrzec granicy między źrenicami a tęczówkami. Jednak łagodność z jaką błyszczały, odzwierciedlała miłość z którą patrzyli na siebie nawzajem. I właśnie wtedy oboje wyglądali najpiękniej.
Thea przywodziła na myśl zgrabną porcelanową laleczkę. Delikatną i lekką. Mogło się zdawać że Warren uszkodzi ją w silnym uścisku. Miała jaśniejącą, gładką i mlecznobiałą skórę, wszystko w jej wyglądzie zdawało się idealnie do siebie pasować. Była uosobieniem drapieżnego piękna, czegoś co wielu mężczyzn uważało za niesamowicie atrakcyjne. Harry musiał to przyznać.

Harry kopnął kamyk czubkiem buta, kiedy podniósł wzrok napotkał parę całującą się bezwstydnie na środku stacji kolejowej. Zachichotał kiedy wokół namiętnej pary zebrał się niewielki tłumek gapiów. Odsuwając się od sfrustrowanej Thei, znajomy błysk zagościł w oczach Warrena. To Thea była powodem jego występowania wcześniej i tylko ona mogła przywrócić go z powrotem. Kobieta opuściła ręce wzdłuż boków, kiedy jej ukochany zobaczył resztę rodziny. Stali niedaleko, szanując jego pragnienie powitania żony.
- Idź - szepnęła mu do ucha - stęsknili się za tobą.

Uśmiech formował się powoli na twarzy Harry'ego, kiedy niespodziewanie poczuł ciężar ogromnego mężczyzny. Siła jego uścisku była jak klej. Wiązała ich razem kiedy świat próbował rozerwać ich na strzępy. Jakby ziemia waliła się wokół nich. Fakt że Warren wrócił bezpiecznie do domu, był przyjaznym przypomnieniem , że rodzina Harry'ego ponownie była razem. Stare zmartwienia zostały zniesione z ich ramion, a łzy radości napłynęły do oczu każdego z nich. Przez minutę trwali w ciszy, po prostu się przytulając. To było potwierdzenie że od teraz rodzina Stylesów poradzi sobie znakomicie.

___________________________
Hej kochani. Nie będę się zbytnio rozpisywała. Nadal nic się nie dzieje, chłopcy się za bardzo nie znają i to się zbyt szybko nie zmieni, ale proszę uzbrójcie się w cierpliwość.  
Chciałabym zobaczyć więcej komentarzy niż tylko 11, bo dzięki nim też rozdziały będą szybciej dodawane. Więc jeśli już przeczytaliście to proszę zostawcie coś po sobie, nawet króciutki komentarz, byleby był. Trzeci rozdział mam zamiar dodać jutro.
Jeśli ktoś jeszcze chciałby być informowany to proszę zostawić swój user w komentarzu w zakładce "Informowani" lub po prostu napisać do mnie na twitterze @sluttylouls.
Miłego wieczoru xx

12 komentarzy:

  1. Pomysł na ff jest bardzo ciekawy i oryginalny, co zachęca do czytania.
    Mam nadzieję, że nie będziesz jak większość tłumaczek tych sławnych ff, które dodają rozdziały co trzy miesiące, a nawet i w większych odstępach czasowych. Dlatego życzę Ci powodzenia w tłumaczeniu "Timeless" oraz dużo cierpliwości!

    PS. Jeśli w mojej wypowiedzi są jakieś błędy, wybacz- przex telefon łatwiej o błędy.

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam klimat tego opowiadania i styl jakim jest napisane. czekam na kolejny x

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem nawet lepiej, kiedy rozdziały są krótkie, a akcja od razu się nie rozwija, pędząc w szaleńczym tempie tylko o po to, żeby po 10 rozdziałach przeczytać w notce że 'To już ostatni rozdział, mam nadzieję, że spodobało wam się to tłumaczenie...' i tak dalej.
    Cały czas nie mogę się dostosować do czasu tego ff, ale z każdym rozdziałem będzie mi na pewno łatwiej, więc czekam na więcej i więcej :3
    @HelloPainn ~

    OdpowiedzUsuń
  4. zapowiada się bardzo ciekawe ff :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę podoba mi się jak opisałaś Theę. Dobrze, że tak szybko to wszystko nie postępuje. Życzę weny.
    @k0ralik

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku jejst rozdział drugi nic nic tylko po lrostu kocham cięę po 1 rozdziale i prologu stwierdzam ,że to moje ulubione ff ,dziękuję ,że je tłumaczysz 😻😻😻😻😻

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne, chcociaz szkoda ze takie krotkie haha xx/@ziamburgerx

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję ci za to tłumaczenie
    Za tego bloga
    Za wszystko
    Ja po prostu chce już 10 rozdział i dalej!!
    @RusherMuffin

    OdpowiedzUsuń
  9. z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały . Od razu widać że będzie się dużo działo. Powodzenia w dalszym tłumaczeniu x / @life_in_dreams

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię opisy w tym tłumaczeniu. Są naprawdę dobre i klimatyczne i cholernie po prostu mi się podobają. Fajnie, że rozdział nie składa się z samych dialogów, a że przede wszystkim mamy szeroką gamę opisu uczuć, miejsc, osób, wszystkiego. Takie opowiadania czyta się najprzyjemniej. Wciąż jedyny minus jak dla mnie, to długość. Okropnie króciutkie, a szkoda.
    Czekam na kolejny rozdział i życzę powodzenia! :)
    @vespeerr

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada sie bardzo ciekawie nie moge sie doczekac co bedzie dalej w kazfym razie czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń